Od kilku już miesięcy, w naszej parafii, spotyka się grupa Pań 30+. Czyli, Panie, które mają minimum trzydzieści lat mogą spotkać się, porozmawiać, zjeść coś wspólnie, obejrzeć jakiś film. Spotkania te odbywają się z różną częstotliwością, gromadząc zazwyczaj grupę ok. 20 (czasem więcej) Pań. Kobiecość uczestnictwa jest na tyle wymagająca, że także pastor, proponując na początek krótkie rozważanie biblijne, stara się zmykać czem prędzej…

Mówiąc poważniej, to dziękujemy Panu Bogu, że pozwolił, aby taka inicjatywa spotkań powstała i by odbywały się one zawsze w klimacie tak sympatycznym, jak dotychczasowy.

Efektem konkretnym spotkań kobiecych było poprowadzone przez nie niedzielne nabożeństwo, 19 lutego (w czasie nieobecności Panów, w tym pastora).

Całość nabożeństwa, włącznie z kazaniem (zamieszczonym poniżej), poprowadziły Panie, za co bardzo im dziękujemy.

 

Kazanie Pani Renaty Pieczko na nabożeństwie prowadzonym przez Panie parafii zelowskiej – 19 lutego 2017.

 Kazanie na tekst: Ewangelia według św. Marka 4:26-29:

I mówił: Tak jest z Królestwem Bożym, jak z nasieniem, które człowiek rzuca w ziemię. A czy on śpi, czy wstaje w nocy i we dnie, nasienie kiełkuje i wzrasta; on zaś nie wie jak. Bo ziemia sama z siebie owoc wydaje, najpierw trawę, potem kłos, potem pełne zboże w kłosie. A gdy owoc dojrzeje, wnet się zapuszcza sierp, bo nadeszło żniwo.

 

Dzisiejsza przypowieść opisuje w bardzo zwięzły sposób rzeczywistość Królestwa Bożego.

Dostępne mi opisy wskazują na trzy bardzo istotne elementy omawianej historii biblijnej.

Trzy obrazy, z których każdy zawiera bogatą interpretację, będąc jednocześnie nierozerwalną całością pozostałych dwóch.

Na pierwszym obrazie widzimy siewcę rzucającego nasienie w ziemię.

Na drugim obrazie siewca prowadzi swoje codzienne życie, nie mające nic wspólnego ze wzrostem nasienia. „Czy on śpi czy wstaje w nocy i we dnie nie wie jak nasienie wzrasta”. Nie posiada takiej wiedzy.

 Trzeci obraz, to obraz żniwa. „Gdy owoc dojrzeje, wnet się zapuszcza sierp, bo nadeszło żniwo”. Siewca skoro sieje ziarno, wie i jest świadomy faktu nieuchronnego nadejścia żniw, czyli czasu zbioru plonów.

 

Jezus, mówiąc nam o Królestwie Bożym, wprowadza nas w rzeczywistość odnoszącą się do teraźniejszości i do przyszłości. Królestwo Boże porównywane jest do ziarna rzucanego przez rolnika w ziemię.

Pamiętamy, że ziemia może być pokryta cierniem, ziarno może być porwane przez ptaki. Są i takie ziarna, które wpadną w urodzajną ziemię.

W Biblii ziarnem jest Słowo Boże. Rolą siewcy, ucznia Jezusa, jest sianie ziarna Słowa Bożego z ufnością i nadzieją, że Bóg da mu stosowny wzrost. Izajasz potwierdza nam, jaką skuteczność ma Słowo Pana.

Czytamy: „Zaiste, podobnie jak ulewa i śnieg spadają z nieba i tam nie powracają, dopóki nie nawodnią ziemi, nie użyźnią jej i nie zapewnią urodzaju, tak iż wydaje nasienie dla siewcy i chleb dla jedzącego, tak słowo, które wychodzi z ust moich nie wraca do Mnie bezowocnie.

Małe, delikatne ziarno Słowa, niesie w sobie zaskakującą dynamikę. Wpadając w ziemię , nasze serce przeistacza się, kiełkuje, wzrasta, produkuje nową, nie istniejącą wcześniej rzeczywistość.

Ziarno Królestwa Bożego, to nowe życie zainicjowane przez Jezusa Chrystusa.

W liście do Ef. 4:22-24 czytamy „Co się tyczy poprzedniego sposobu życia – trzeba porzucić dawnego człowieka, który ulega zepsuciu na skutek zwodniczych żądz, odnawiać się duchem w waszym myśleniu i przyoblec człowieka nowego stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości.

Jeśli Jezus nazywa tę nową rzeczywistość Królestwem Bożym, to dlatego, że Bóg jest w niej Królem i uznanym autorytetem. Wzrost Królestwa Bożego zależy od Niego samego. Logika Boża nie jest naszą logiką, Jego myśli nie są naszymi i Jego drogi nie są takie jak nasze.

W Królestwie Bożym, to Bóg jest mocą sprawczą, my zaś kruchymi naczyniami.

 

Wracając do przypowieści: to nie siewca jest twórcą wzrostu ziarna, „to ziemia sama z siebie owoc wydaje, najpierw trawę, potem kłos, potem pełne zboże w kłosie”.

Wszystko ma swój czas.

Bóg dawca życia zna czas wzrostu każdego ziarna i respektuje ten proces.

To on troszczy się o to aby każde ziarno dojrzało. Nawet w sytuacji, gdy noc jest zbyt długa lub piętrzą się przeciwności.

 

Jeśli Bóg jest sprawcą wszystkiego, kim więc jest siewca. Czy tylko instrumentem do rzucania ziarna? Otóż nie! Bez siewcy nie byłoby żniw.

Bez człowieka, który z całym swoim oddaniem, pomimo przeciwności, cierpliwie, idzie i rzuca ziarno w ziemię, to ziarno nie miałoby szans rozsiać się po całym świecie.

Gdyby nie było siewu, nie byłoby plonu. Jezus powierza nam zadanie głoszenia Ewangelii. Jest to odpowiedzialność zobowiązująca nas do czujności w wierności Bogu.

Człowiek zapominając o Bogu potrafi zasiać piekło w swojej duszy i w życiu innych, nawet posługując się słowami Biblii.

Pamiętajmy, że poza siewem i wzrostem czeka nas również czas żniw. A czas żniw nadejdzie.

Jeśli siejemy w Królestwie Bożym, jeśli w nim wzrastamy, możemy z nadzieją oczekiwać zbioru plonów.

 

 A dziś otwórzmy nasze serca na Słowo Pana by ono w nas wzrastało i nas przemieniało, tworząc cząstkę nieba, którą będziemy mogli podzielić się z braćmi i z siostrami.

 

 GALERIA ZDJĘĆ